Kalkulatory
Najnowsze artykuły
Pojęcia inwestycyjne
W poniższym tekście wyjaśniamy, co oznacza „inwestowanie, aby nie stracić” oraz w co warto inwestować, żeby nie stracić.
Autor
Zespół redakcyjnyWeryfikacja merytoryczna
Zespół merytoryczny
Kluczowe wnioski z tekstu
Inwestowanie „aby nie stracić” to ochrona realnej wartości pieniądza przed inflacją, a nie pogoń za jak najwyższym zyskiem.
Bezpieczne inwestowanie nie polega na usunięciu całego ryzyka. Chodzi o to, by świadomie ograniczać wpływ inflacji na kapitał i omijać spekulację. Celem jest utrzymanie siły nabywczej pieniądza - czyli tego, ile realnie możesz za niego kupić.
Twoje pieniądze mogą tracić na wartości nawet wtedy, gdy ich liczba na koncie się nie zmienia.1
Wyobraź sobie 10 000 zł na nieoprocentowanym koncie. Za rok wciąż masz na nim 10 000 zł - wartość nominalna (liczba na wyciągu) się nie zmieniła. Jeśli jednak ceny w sklepach wzrosły w tym czasie o 5%, za te same pieniądze kupisz mniej.
Na tym polega strata realna - spadek siły nabywczej. W tym przykładzie Twoje 10 000 zł ma pod koniec roku wartość dawnych 9 500 zł, mimo że kwota na koncie wygląda identycznie. Gotówka „w skarpecie” czuje się bezpiecznie, ale inflacja po cichu obniża jej wartość rok po roku.
Im pewniejszy zysk, tym z reguły niższy - to podstawowa zasada rynku.2
Instrumenty, które gwarantują zwrot całej wpłaconej kwoty, oferują niższe, ale przewidywalne stopy zwrotu. Nikt nie zaproponuje Ci wysokiego zysku bez ryzyka - gdyby taka okazja istniała, wszyscy by z niej korzystali, a jej opłacalność szybko by zniknęła.
Ta zależność działa jak waga szalkowa. Gdy jedna szala (bezpieczeństwo kapitału) unosi się w górę, druga (potencjalny zysk) opada. Strategia „aby nie stracić” świadomie wybiera wysoką szalę bezpieczeństwa i godzi się na skromniejszy, ale stabilny wynik.
| Strategia „aby nie stracić” - plusy | Strategia „aby nie stracić” - minusy |
|---|---|
| Chroni kapitał przed dużymi, nagłymi spadkami | Zysk rzadko przewyższa inflację o wiele |
| Wynik jest przewidywalny i łatwy do zaplanowania | Rezygnujesz z szansy na wysokie stopy zwrotu |
| Mniejszy stres i mniej emocjonalnych decyzji | Wymaga cierpliwości i długiego horyzontu |
Oszczędzanie to bierne gromadzenie pieniędzy, a inwestowanie niskoryzykowne to danie im zadania, by pracowały.
Oszczędzanie jest pasywne - odkładasz środki i czekasz. Problem w tym, że leżąca gotówka co roku traci na wartości przez inflację, o czym była mowa wyżej.
Inwestowanie niskoryzykowne jest aktywne - lokujesz te same środki w bezpieczne instrumenty, które mają szansę przynajmniej dorównać inflacji. Przykład: zamiast trzymać 10 000 zł na koncie bez odsetek, przenosisz je tam, gdzie mogą zarobić tyle, ile wynosi wzrost cen - dzięki temu ich realna wartość nie topnieje.
Przejście z oszczędzania na inwestowanie niskoryzykowne to zmiana nastawienia: z „chowam pieniądze” na „daję pieniądzom zadanie do wykonania”. Nie chodzi tu o odważne ryzyko, lecz o powstrzymanie cichej straty, którą powoduje bierne przechowywanie gotówki.
Wypróbuj obliczenia w naszym kalkulatorze inwestycyjnym.